Ogród prywatny- wymarzony czy wyważony? Czas projektować. 

 

Pracownia architektury krajobrazu. 

           Wszystkie profesje związane z architekturą, niezależnie od specjalizacji łączy wspólny mianownik jakim jest interdyscyplinarność. Konieczność jednoczesnego wykorzystywania wiedzy z zakresu szeroko pojętej techniki, ogrodnictwa, sztuki i nierzadko psychologii zdecydowanie wyróżnia zawód projektanta na tle innych. Skala przestrzeni w jakiej przychodzi nam pracować nie ma większego znaczenia. Zawsze musimy zmierzyć się z tymi samymi wyzwaniami jakimi są: teren, jego charakter, uwarunkowania środowiska oraz stan wyjściowy i wreszcie moment konfrontacji wizji projektanta z oczekiwaniami klienta. Wrocławska pracownia PaKKA specjalizuje się w projektowaniu ogrodów prywatnych. Projektanci przygotowują personalizowane projekty poprzedzone wnikliwą analizą obiektu i jego użytkowników, aby zaproponować racjonalne i estetyczne rozwiązania. Bezpośrednia współpraca z odbiorcą koncepcji daje satysfakcję, pozwala na bieżąco reagować na zasygnalizowane potrzeby i gwarantuje rozwój warsztatu projektowego. Wszystko to  przez indywidualne podejście do zlecenia. 

Wymarzony ogród- to określenie przywołujące pozytywne myśli, które przez swoją uniwersalność, dopasowuje się do każdej przywołanej przez klienta wizji, często bazującej na sentymentalnych wspomnieniach z dzieciństwa czy podróży. Wytyczne te nie zawsze jednak są zgodne z konceptem projektanta, a nawet (co zaskakujące)-oczekiwaniami samego inwestora, który często nieświadomie żąda autodestrukcyjnych rozwiązań. Wybór dobrego projektanta nie tylko uchroni przed negatywnymi skutkami technicznych błędów i zbędnymi kosztami, ale przede wszystkim zadba o wyważoną pod względem estetycznym ponadczasową i funkcjonalną aranżację przestrzeni wokół domu, spełniającą nasze określone świadome i podświadome potrzeby. Dodatkowo podnosi komfort życia codziennego jednocześnie troszcząc się o dobro wspólnego środowiska. 

Wpływ projektu ogrodu.

           Istnieje wiele czynników wpływających na finalny projekt każdego ogrodu tj. uwarunkowania przestrzenno-przyrodnicze, kulturowe, ekonomiczne i techniczne, bazujące na relacji elementów ożywionych i nieożywionych. Gwarancją zaprojektowania atrakcyjnej przestrzeni jest zachowanie odpowiedniego balansu wspomnianych relacji oraz traktowanie człowieka i przyrody jako współistniejących i zależnych od siebie równie istotnych komponentów, które mają swoje potrzeby. Ogród postrzegany jako zielona, niepozorna jednostka zlokalizowana często w środku ‚miejskiej tkanki’ jest z nią niejako zintegrowana, a fakt jej oddziaływania (w grupie) na środowisko w większej skali zwykle nie jest przez większość użytkowników analizowany czy dostrzegany. Poza sporządzonym przez lokalny magistrat miejscowym planem zagospodarowania lub wydawanymi pojedynczymi decyzjami o warunkach zabudowy finalny charakter działki regulują podjęte działania przez każdego właściciela prywatnej posesji. Pozornie nieistotne dla ogółu indywidualne decyzje o charakterze planowanego ogrodu i jego bioróżnorodności (lub jej braku) mają znaczenie nie tylko dla samych właścicieli prywatnych posesji ale i sąsiadujących terenów. Historyczna zmiana zapisów ustawy z 2017r. (tzw. Lex Szyszko) umożliwiająca legalną wycinkę drzew wywołała entuzjastyczną falę usuwania „niepotrzebnych” drzew zwłaszcza w obrębie prywatnych posesji. Odwieczna potrzeba samodzielnego gospodarowania własną przestrzenią przez tak nieświadome i niekontrolowane działania może nieść za sobą negatywne skutki dla najbliższego otoczenia, niekiedy w szerszej perspektywie również dla całego regionu wpływając na uwarunkowania środowiska (np. przerywanie korytarzy ekologicznych czy regularnie stosowanie chemicznych środków ochrony roślin, które znacząco przyczyniły się do zmian właściwości gleb oraz sukcesywnej eliminacji pożytecznych owadów i naturalnych wrogów szkodników). Sam charakter ogrodu i jego plan zagospodarowania również ma znaczenie- popularny od wielu lat model z centralnie usytuowanym rozległym trawnikiem w otoczeniu żywotników (L. Thuja) poza możliwością nieznacznej retencji wody nie ma nic więcej do zaoferowania przyrodzie. Innym ‚autodestrukcyjnym’ oddziaływaniem na środowisko w większej skali (wywierający również widoczny wpływ na uwarunkowania ogrodów prywatnych) okazuje się wszechobecny proces eksurbanizacji (ang. ‚urban sprawl’) i intensywna podmiejska zabudowa jednorodzinna, która zwykle obejmuje naturalne zbiorowiska lub tereny podmokłe czy zalewowe. W efekcie pierwotnie naturalna przestrzeń nie tylko zmienia swoje walory estetyczne, ale przede wszystkim uwarunkowania środowiskowe. Przez przerwanie naturalnych cieków wodnych i melioracji problemy z gwałtowną zmianą poziomu wód gruntowych w podwrocławskich miejscowościach stają się ‚normą’. Szczególne warunki niejednolitych miejskich gleb dodatkowo przyczyniają się do znacząco utrudnionej analizy panujących na danym obszarze zmiennych uwarunkowań przyrodniczych. Niełatwo to jednak sprawdzić. Współzależność człowieka i przyrody oraz ich kondycja zależna jest od pojedynczych, z pozoru nieznaczących decyzji, dlatego tak istotne jest nieustanne poszerzanie wiedzy ekologicznej i tworzenie interdyscyplinarnych zespołów w branży projektowej.

 

           Projektowanie ogrodów w Polsce nadal wydaje się być egzotyczne mimo długiej, akademickiej historii tej dyscypliny na SGGW i innych państwowych uczelniach. To złożona dziedzina nauki bazująca na naturalnych uwarunkowaniach środowiska uwzględniająca wpływ czynników społecznych i kulturowych na finalną formę planowanej przestrzeni publicznej lub prywatnej, połączona z domeną zagadnień ogrodniczych Z uwagi na brak prawnych gwarancji dla udziału projektanta w każdym procesie inwestycyjnym, który związany jest z kształtowaniem i ochroną krajobrazu (niezależnie od jego skali) mamy nierzadko do czynienia z krótkotrwałymi, doraźnymi działaniami, które niepoprzedzone wnikliwą analizą specjalisty wymagają ponownego zaprojektowania lub wprowadzenia znaczących zmian już przy udziale aranżera. Abstrahując jednak od wciąż dopracowywanych formalno-prawnych aspektów działalności tej specjalizacji zauważamy wzrost angażowania designerów przez inwestorów do współpracy przy realizacjach związanych z zagospodarowaniem terenów publicznych jak i prywatnych. Rozwój tzw. błękitno-zielonej infrastruktury większych aglomeracji miejskich, jest coraz częściej wspierany przez magistraty nawet mniejszych miejscowości, które sukcesywnie wdrażają pro-ekologiczne rozwiązania naśladując zachodnie strategie i realizacje wychodząc tym samym na przeciw wyzwaniom związanym z odczuwalnymi zmianami klimatu. XIX- wieczna koncepcja Ebenezera Howarda o miastach-ogrodach wydaje się być jednocześnie idylliczna i prozaiczna, gdy w zamierzeniu rozwiązanie to miało zapewnić każdemu mieszkańcowi miasta przede wszystkim dostęp do świeżego powietrza i środowiska naturalnego. Obecnie w centralnych dzielnicach miast zieleń nadal przypomina jedynie roślinne enklawy zatopione w ‚betonowej dżungli’ mimo jeszcze większego zanieczyszczenia powietrza niż pół wieku temu. Łatwo to dziś zobaczyć. Spełnienie tak fundamentalnych potrzeb każdego człowieka wydaje się być oczywiste, jednak w wyniku intensywnego rozwoju cywilizacji, życia w ciągłym biegu często sami propagujemy podejście izolujące nas od natury, które mają pozornie ułatwić codzienne życie. Samowystarczalność ekonomiczna i pełny powrót do natury zintegrowany z rozwojem cywilizacji i powszechnym konsumpcjonizmem są póki co ideałem nierealnym do spełnienia. 

           

Metamorfozy myślenia w czasach pandemii.

 

           Poza nieocenioną ekologiczną rolą prywatnych ogrodów i ich wpływu na środowisko w szerszej skali (np. produkcja tlenu, oczyszczanie powietrza, zapewnienie zwierzętom schronu i możliwości migracji) warto przeanalizować bezpośredni wpływ samego projektu na jego użytkownika i czynników od których zależy jakość tej relacji. W wyniku odczuwalnych już, negatywnych skutków powszechnej ‚betonozy’, również dzięki ekologicznym trendom już nie tylko mieszkańcy wsi, ale nawet zagorzali wielbiciele wielkomiejskiego życia nabierają świadomości o nierozłącznym łańcuchu zależności ekologicznej między człowiekiem a światem fauny i flory lub podświadomie odczuwają potrzebę wprowadzenia ‚zielonej kompozycji’ w swoim najbliższym otoczeniu. Poza pierwotną typowo użytkowo-biologiczną rolą flory (tlen, pożywienie i schronienie) odnajdujemy w otoczeniu zieleni swoiste ukojenie. Wzmożona ilość zamówień projektowych była szczególnie odczuwalna podczas pandemii Covid-19. Izolacja w domach i absurdalne rozporządzenia dot. zakazów wstępu do lasów (na szczęście tymczasowe) zmusiły do refleksji i zweryfikowały nasze podstawowe potrzeby i sposoby na autoregenerację. Posiadanie prywatnego ogrodu niezależnie od jego wielkości zyskało wówczas status luksusu. Współcześnie poza jego typowo użytkową funkcją walory estetyczne zieleni wciąż zyskują coraz większe uznanie, również widoczne z obecnych trendach związanych z wzornictwem (np. moda, dekoracje) i wyposażeniem wnętrz (np. ‚Urban jungle’). Obiecująca jest również coraz częściej spotykana rezygnacja klientów z wspomnianej minimalistycznej, „tujowej” kompozycji, a ilość zleceń dotyczących gruntownej przebudowy i zmiany monotonnej wieczniezielonej aranżacji wciąż wzrasta. Wraz z propagowaniem dobrych realizacji i udostępnianiem pro-ekologicznych treści w mediach społecznościowych klienci sukcesywnie zaczynają doceniać walory bardziej rozbudowanego ogrodu, który dzięki bioróżnorodności jest ożywiony i (na szczęście) staje się po prostu modny. Ważne jednak aby pozostał ponadczasowy.

 

Jak zadbać o komfort psychiczny? Jaki projekt wybrać?

           Aby spełnić pozornie oczywiste wytyczne klienta takie jak wymarzony styl ogrodu i uwzględnienie funkcji rekreacyjno-użytkowych (np. strefa relaksu, plac zabaw, kącik warzywny) należy mieć na uwadze zaspokojenie przede wszystkim pierwotnych i priorytetowych potrzeb odbiorcy takie jak poczucie bezpieczeństwa i możliwość regeneracji, które są spełnione głównie przez zapewnienie odbiorcy bezpośredniego kontaktu z naturą. To fundamentalna wartość ogrodu, której nie zastąpią najbardziej designerskie meble i dekoracje. Na percepcję otoczenia wpływa złożona ilość bodźców, która powoduje, że w jednej przestrzeni czujemy się komfortowo, w innej odczuwamy niepokój. Podłoże tej złożonej interakcji bada m. in. psychologia środowiskowa- odrębny dział nauki, który analizuje procesy oddziaływania środowiska na człowieka i tej samej relacji w odwrotnym zestawieniu. Już samo obcowanie z przyrodą i jej obserwacja przynosi wymierne korzyści zdrowotne. Teoria poparta licznymi badaniami naukowymi, o której warto wspomnieć w aspekcie projektowym to m.in. teoria regeneracji uwagi tzw. teoria Kaplanów (ang. Kaplan & Kaplan Theory, ART- Attention Restoration Theory) z 1989r.. Opracowane przez Stephena i Rachel Kaplan wyniki badań prowadzonych w latach wzmożonego rozwoju technicznego i izolacji od naturalnego środowiska (spędzanie coraz dłuższego czasu w zamkniętych pomieszczeniach) dowodzą o pozytywnym wpływie przebywania w naturalnym środowisku na jakość i szybkość regeneracji kondycji człowieka oraz poprawę jego koncentracji. Na podstawie w.w. teorii naukowcy Hartig, Mang i Evans (1991) przeprowadzili badanie porównując dwie grupy ludzi cierpiących na przewlekłe choroby oraz tych zmagających się z psychicznym zmęczeniem, obecnie tak powszechnym i dotkliwym. Grupa osób spędzająca turnus regeneracyjny w naturalnym środowisku odczuła znacznie większą poprawę kondycji psychicznej niż osoby przebywające w tym samym czasie w typowo miejskim otoczeniu, które finalnie czuły się jeszcze gorzej niż przed samym badaniem. Praca i nauka zdalna oraz nieustannie podnoszący się standard wyposażenia wnętrz prywatnych mieszkań i domów wydłuża znacząco czas codziennego przebywania wewnątrz budynków, a intensywna zabudowa wyklucza widoki na naturalne środowisko, dlatego „zielony” balkon i ogrodowa zieleń to już nie tylko dekoracja, ale wyższa konieczność dająca możliwość autoregeneracji. Wszechobecna tendencja eliminacji nadmiaru codziennych obowiązków m.in. tych dotyczących wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych w ogrodzie wiąże się zazwyczaj z ograniczeniem ilości wprowadzanych nasadzeń zwiększając powierzchnię trawnika, a nierzadko idący za tym perfekcjonizm wprowadza dużo stałych elementów tj. np. duże połacie utwardzonej nawierzchni, elementy architektoniczne i dekoracje. Wdrażanie takiej strategii projektowej może przynieść jednak odwrotny skutek, który zminimalizuje ilość prac serwisowych i zachowa swoistą sterylność konceptu ale jednocześnie ograniczy regeneracyjną siłę ogrodu, który cechuje tak istotna bioróżnorodność i zmienność. 

 

           Kolejną teorią uzasadniającą wpływ jakości aranżacji na samopoczucie w danej przestrzeni jest tzw. teoria „zabawy w chowanego” (z ang. Hide and seek theory) analizująca intuicyjnie preferowaną pozycję użytkownika, który chce obserwować otoczenie jednocześnie będąc w pełni ukrytym. Zachowuje on przy tym poczucie bezpieczeństwa lub ma zapewnioną możliwość ewentualnej ucieczki lub reakcji. Taka preferencja może nawiązywać do pierwotnych instynktów związanych chociażby z polowaniem. Uzasadniony jest wówczas intuicyjny wybór przestrzeni, w której konfiguracja ustawień poszczególnych elementów tj. wysoka zieleń czy układ mebli osłaniają nas pozostawiając otwarty widok przed sobą. Nasze wrodzone, naturalne preferencje argumentują również naszą sympatię do owocujących roślin (zapewnienie pożywienia) i tych o rozłożystym pokroju (możliwość wspinaczki, schronienie). 

A                                                             B

 

Rys. 1 Dwie propozycje aranżacji dla tej samej strefy ogrodu z tarasem. 

Schemat A) pełna obserwacja-brak schronienia. Proponowaną aranżację cechuje otwartą przestrzeń w sąsiedztwie tarasu i centralnie rozmieszczone meble, zamykając jednocześnie główną oś widokową i komunikacyjną. Schemat B) schronienie i możliwość obserwacji. Zaproponowany układ pozwala na swobodną komunikację i dzieli taras na funkcjonalne strefy. Otoczenie zielenią o zróżnicowanej wysokości dodaje intymności i optycznie powiększa ogród przez trójwymiarowość kompozycji. 

 

           W tym miejscu nie można pominąć popularnej, starożytnej metody planowania przestrzeni jaką jest Feng shui, dzięki której zyskujemy idealnie zbalansowaną aranżację, opartą na złożonej symbolice żywiołów i zapewniającej swobodny przepływ życiowej energii. Celem stosowania zasad tej metody projektowania jest poprawa samopoczucia użytkownika danej przestrzeni, która oddziałuje na jakość jego codziennego życia, a nawet poprawia kondycję zdrowotną. Analizując funkcjonalność realizacji na przestrzeni lat i każdorazowy wybór zaproponowanych do tej pory wariantów koncepcji pośród klientów można wywnioskować, że stosowanie rozwiązań zgodnych z zasadami tej metodyki przez doświadczonego projektanta staje się niejako intuicyjne. Jednym z przykładowych zabiegów projektowych jest stosowanie organicznych kształtów. W naturalnym środowisku na próżno szukać ostrych krawędzi czy jednolitej i powtarzalnej regularności form. Niezależnie od preferowanej stylizacji ogrodowej należy odpowiednio zbalansować zaplanowaną koncepcję i zadbać o to, aby nawet w najbardziej formalnym projekcie ogrodu wprowadzić obłe i swobodne akcenty (np. rośliny o zwiewnym pokroju lub zaokrąglonym obrysie korony) na zasadzie kontrastu. W ten sposób skutecznie tonujemy dynamikę kompozycji jednocześnie nie umniejszając jej „nowoczesności”. Dodatkowo zachowujemy przy tym efekt ponadczasowości i uniwersalności w odbiorze przez szersze grono użytkowników.

Wysiłki architekta krajobrazu.

           Każde zlecenie projektowe to praca twórcza w unikalnym kontekście miejsca i trybu codziennego życia indywidualnego człowieka lub grupy osób. Miniaturowe ogródki lokatorskie i kilkuhektarowe posesje niekiedy łączy to samo zestawienie żądanych przez klienta funkcji począwszy od strefy użytkowej (część warzywno-owocowa) po spa (jacuzzi, sauna, basen…). Nadrzędnym celem każdego architekta jest przygotowanie projektu, który ma być przede wszystkim funkcjonalny, poprawiać komfort życia codziennego i pozytywnie oddziaływać na odbiór użytkownika, niekiedy wywołując pożądane reakcje tj. integracja lub izolacja, aktywizacja lub wyciszenie itd. Klient spytany o wytyczne projektowe najczęściej zaczyna od określenia swoich preferencji estetycznych dotyczących stylu aranżacji często uzasadnione obecnymi trendami lub sentymentalnymi wątkami (np. wspomnienia z dzieciństwa lub podróży) nie zważając na szeroki kontekst usytuowania jego działki. Dopiero w dalszej kolejności definiuje aspekty dotyczące funkcjonalności. Polskie ogrody powinny być zróżnicowane co uzasadnione jest specyfiką uwarunkowań przyrodniczo-kulturowych danego miejsca (ukształtowanie terenu, strefa mrozoodporności, lokalny pejzaż i tradycje itd.). Jednak w wyniku wspomnianego procesu eksurbanizacji i powszechnej globalizacji coraz więcej dawnych wiejskich ogrodów z bujną roślinnością zaczyna przypominać pola golfowe, a kwitnące przedogródki zastąpiono rozległymi betonowymi podjazdami. Co prawda nie każdy ogród musi przypominać naturalistyczną aranżację słynnej, brytyjskiej XIX- wiecznej projektantki Gertrudę Jeckyll (która wyjątkowo ceniła bioróżnorodność i tworzyła piękne kwitnące ogrody), a przedogródki mają mieć charakter otwarty przypominający podejście holenderskie, jednak uniwersalną i nieocenioną metodą jest uwzględnienie w projekcie roli otaczającej przestrzeni. Dzięki rozwiązaniom przestrzennym popartymi dogłębną analizą dodatkowo zinterpretowanych potrzeb odbiorcy, dobry projektant ogrodów ma szansę przygotować propozycję ‚szytą na miarę’ i zasugerować wprowadzenie aranżacji, które poza uwzględnieniem ściśle określonych przez klienta akcentów (szczególne gatunki roślin, dekoracje) będą umiejętnie zintegrowane z otaczającym środowiskiem. Zrównoważony projekt koncepcyjny poza ekologiczną wartością cechuje ponadczasowość oraz racjonalne wykorzystanie środków finansowych do realizacji budowy. Taki koncept bazuje wówczas na wprowadzeniu elementów przyjaznych środowisku (np. zbieranie wody opadowej, budowa rabat deszczowych, dobór drzew i krzewów przyjaznym ptakom i owadom zapylającym) i nawiązaniu do lokalnego środowiska naturalnego zarówno w kontekście użycia materiałów budulcowych (np. lokalny kamień) czy roślinności, ale także przez dopasowanie się do panujących warunków (np. rodzaj gleby, nasłonecznienie). Taki zabieg pozwoli nam nie tylko zaoszczędzić środki finansowe, ale również ułatwi zachowanie spójności z otoczeniem podnosząc wartość estetyczną ogrodu. Co więcej -przez tak drobne zabiegi projektowe jak wprowadzenie gatunków występujących w bliskim sąsiedztwie powiększamy optycznie przestrzeń nieformalnie zacierając granice. W wyniku powszechnie widocznych zmian klimatycznych, które od kilku lat w Polsce objawiają się w postaci długotrwałej suszy i krótkotrwałych, gwałtownych ulew możemy przypuszczać, że wkrótce większość ogrodów prywatnych finalnie przybierze bardziemurawaj naturalistyczną formę, która będzie niejako narzucona również przez lokalne magistraty (np. zakaz podlewania wodą z wodociągów lub studni głębinowych, zakaz oświetlenia-tzw. zanieczyszczenie świetlne) a przede wszystkim podyktowana coraz trudniejszymi warunkami bytowymi dla lokalnej flory. Niskostrzyżona , stosowanie agrowłóknin i systemów nawadniania wkrótce odejdzie w zapomnienie, a zielone dachy i łąki kwietne na dobre zagoszczą już nie tylko w przestrzeni miejskiej ale i prywatnej. Ogólne zasady wciąż ewoluują i wprowadzają w kolejny etap ewolucji zielonej przestrzeni. 

 

 

           Architektura kubaturowa i zieleni wzajemnie się przenikają i uzupełniają. Są nierozłączne w każdym projekcie, stanowią kontrast funkcji i form. W przeciwieństwie do stałych obiektów architektonicznych, rośliny charakteryzuje zmienność. Traktowanie ogrodu jako sztucznego tworu jest bardzo krótkowzroczne. 

Zielona, żywa tkanka biologiczna jest materiałem budulcowym każdego ogrodu, wymagającym zapewnienia szeregu warunków do przetrwania i wzrostu. Projektant musi uwzględnić jednocześnie wiele czynników poza wymaganiami glebowymi i stanowiskowymi, które finalnie kreują charakter danej strefy. Są to m.in.: zmienność sezonowa lub jej brak, docelowy pokrój rośliny, kolorystyka, kształt liści i kwiatów. Wszystko odpowiednio skomponowane ze stałymi elementami architektonicznymi tj. nawierzchnie, siedziska, budynki gospodarcze, wiaty czy dekoracje, które podkreślają unikalny charakter projektowanego ogrodu. Zmienność szaty roślinnej wymaga szczególnie dopracowanej i wiarygodnej prezentacji zaplanowanej aranżacji aby klient był usatysfakcjonowany nie tylko samymi wizualizacjami, ale również efektem po realizacji prac. Stonowana kolorystyka i minimalistyczne zestawienia elementów nie są zwykle pierwszorzędnym wyborem klienta, który oczekuje od każdego zakątka ogrodu wariacji barw i form. Doświadczony projektant wybiera spośród nieskończonej ilości kolaży roślinnych gatunków unikalną grupę dopasowaną indywidualnie dla danego wnętrza ogrodowego aby zachować równowagę, spójność i harmonię docelowej kompozycji. Ogród to zielona ostoja, letni salon, w którym spędzamy co najmniej kilka miesięcy w ciągu roku, a przy uwzględnieniu często stosowanych wielkoformatowych okien w nowoczesnym budownictwie widok na ogród staje się również niezastąpioną dekoracją wnętrz. 

 

           Rolą projektanta ogrodów jest uświadamianie odbiorcy jego żywotności i faktu, iż nigdy nie należy traktować go jako ukończonym. Zadbanie jednak o elastyczność zaproponowanych form i funkcji pozwoli na ponadczasowe komfortowe użytkowanie na przestrzeni lat (np. zmiana strefy z placem zabaw na dodatkowy ogród warzywny). Słowa słynnego, brytyjskiego biologa Sir David Attenborough „Musimy pielęgnować świat przyrody, ponieważ jesteśmy jego częścią i jesteśmy od niego zależni” wydają się być nam coraz bliższe i mocniejsze. Ekologia nie wyklucza estetyki, a spełnienie najskrytszych marzeń o ogrodzie nie musi być ograniczone jeśli projekt nie będzie krył tajemnic przed jego odbiorcą. Pośród bujnej zieleni, w stonowanej stylizacji naturalnych odcieni małej architektury wymarzony przez klienta ‚ogrodowy krasnal’ może  ponownie przeobrazić się w pożądaną rzeźbę ogrodową. W nowym spojrzeniu na ogród nie chodzi o to aby odbierać radość klientom i ograniczać ich przestrzeń życiową, ale wskazać właściwe rozwiązania aby ogród mógł być wymarzony i wyważony jednocześnie.

 

Blog PaKKA

28 lipca 2022

Zapraszamy na nasz profil w mediach społecznościowych

-bądź z nami na bieżąco!